Zapraszamy do lektury wiadomości:
Serdecznie zapraszamy!
(KL)
|
Pielgrzymka zaczęła się na Jasnej Górze. To miejsce na początku nie zrobiło na mnie większego wrażenia, dopóki nie wszedłem w cały kompleks, który był ogromny i rzeczywiście mógł spełniać funkcje obronne. Jednak najbardziej urzekła mnie kaplica Cudownego Obrazu, jakby muzeum, w którym wszędzie, gdzie to było możliwe, były zdobienia, ornamenty. Wszystko to w ostatecznym przemyśleniu ukazywało obraz Maryi Królowej Polski. Ten przepych moi zdaniem wyrażał wdzięczność ludzi, którzy dosłownie „omodlili” to miejsce. Następnie Wadowice... Dom rodzinny Karola Wojtyły. Ja, który nie miałem przyjemności spotkania z tym Wielkim Człowiekiem, tak naprawdę poczułem tam Jego obecność. Poznałem po kolei najpierw Jego dzieciństwo, lata szkolne, studia, kapłaństwo oraz pontyfikat. Jego podpis na dokumentach, Jego kołyska, ubrania... To wszystko wywarło na mnie tak wielkie wrażenie, którego nie zapomnę chyba do końca życia. Cieszę się, że Wadowice znalazły się na naszym pielgrzymim szlaku. I wreszcie Kalwaria Zebrzydowska. Ciekawe miejsce, też Maryjne i też papieskie. Pomimo że zmęczenie dało o sobie znać „wyklęczałem” na kolanach drogę krzyżową, która była poświęcona dzieciom poczętym, ale nienarodzonym z powodu aborcji. Niesamowity tekst poruszył mnie do głębi.
Maciej Kuczma, kl. IV ht
Pielgrzymka, w której uczestniczyłam bardzo dużo dla mnie znaczyła. Miałam tak wiele intencji i wielką potrzebę zawierzenia ich Maryi. Na Jasnej Górze, przed obliczem Czarnej Madonny zostawiłam wiele próśb. W Wadowicach odnalazłam ślady Jana Pawła II, a na Kalwarii Zebrzydowskiej przeżyłam drogę krzyżową, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Słowa, które czytała Paulina bardzo mocno mnie wzruszyły. Czytała dziennik nienarodzonego dziecka, zabitego w łonie matki. Bardzo żałuję, że nigdy wcześniej nie wybrałam się na żadną pielgrzymkę i rekolekcje z panią Kingą.
Paulina Organ, kl. IV ht
Pielgrzymka była dla mnie niezwykłym przeżyciem. Wybrałam się na nią, aby się wyciszyć, skupić i przemyśleć wiele decyzji dotyczących mojego życia. Oczywiście chciałam się też pomodlić o zdanie matury. Największe wrażenie zrobił na mnie pobyt w Częstochowie i Kalwarii Zebrzydowskiej. Panował tam specyficzny klimat i czuło się podniosłą atmosferę tych miejsc. W Częstochowie moją uwagę przykuł obraz Matki Boskiej, natomiast na Kalwarii przeżyłam najlepszą spowiedź i drogę krzyżową w moim dotychczasowym życiu. Podczas spowiedzi ksiądz zaskoczył mnie spokojem, pogodą ducha, zrozumieniem i podniesieniem mnie na duchu - tego mi było trzeba. Także droga krzyżowa była pięknie przygotowana i świetnie oddawała okrucieństwo aborcji z perspektywy nienarodzonego dziecka, czym przyprawiła znaczną część osób, łącznie ze mną, o wzruszenie i łzy. Chętnie wybrałabym się na taką pielgrzymkę ponownie.
Paulina Kozubek, kl. III al
Zarówno na takiej pielgrzymce, jak i na Jasnej Górze byłam pierwszy raz i cieszę się, że w niej uczestniczyłam. W bazylice Matki Bożej Częstochowskiej, przed samym Jej Obliczem, uczestniczyłam we Mszy Św. odprawionej specjalnie za maturzystów naszej szkoły. Przed Obrazem zawierzyłam Maryi wiele spraw. Prawie wszyscy maturzyści pisali intencje na kartkach i wrzucili do specjalnej skrzynki. Byliśmy także w Wadowicach i Kalwarii Zebrzydowskiej. W Kalwarii odbyła się droga krzyżowa poświęcona życiu dziecka w łonie matki, które zostało przerwane aborcją.
Ta pielgrzymka to niezwykłe przeżycie. Czas na przemyślenia i oddanie się w opiekę Jasnogórskiej Pani. Osobiście jestem bardzo zadowolona z tej pielgrzymki. Szkoda, że tak szybko się skończyła ...
Justyna Jaworska, kl. III al
Dzień 20 marca 2009 na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Był to czas radości, zadumy nad własnym życiem, a co najważniejsze - spotkania z Częstochowską Mateńką. Najważniejszą chwilą było stanięcie z Nią twarzą w twarz i to, że mogłam powiedzieć Jej, co mnie trapi i cieszy. Prosiłam Ją o wstawiennictwo w wielu intencjach, bo wiem, że nigdy mnie nie zawiedzie. Ponieważ była to pielgrzymka maturzystów, prosiłam Ją również o pomoc w tym ważnym dla każdego młodego człowieka czasie.
W drodze powrotnej odwiedziliśmy również miejsca ważne dla Jana Pawła II, który jest dla mnie wielkim Autorytetem - Wadowice i Kalwarię Zebrzydowską. W Kalwarii przeżyliśmy Drogą Krzyżową Dziecka Nienarodzonego, podczas której każdy mógł odczuć, że jest Ktoś, kto nigdy nas nie przekreśli, nawet jeśli popełnimy największy grzech. Mimo trudności jakie niosła pogoda, każdy starał się przeżyć tę pielgrzymkę jak najlepiej. To był błogosławiony czas, teraz pozostaje tylko wypatrywać jego owoców ...
Sylwia Szeliga, kl. IV ft
Częstochowa - magiczne miejsce, wchodząc na teren klasztoru, czuć niesamowitą moc! Msza niezwykła, bo dla nas, w naszej intencji. Dokoła czuć wielkość tego miejsca, szacunek dla Matki Boskiej. Wadowice- piękne miasteczko i nasz Jan Paweł II... Myślę, że każdy w sercu ma pustkę po naszym niezastąpionym Ojcu Świętym ...
Kalwaria Zebrzydowska - mocne przeżycie. Droga krzyżowa była niezwykła... Dotykała ciężkiego i bolesnego tematu... Nigdy nie widziałam tak skupionych i modlących się uczniów mechanika! Każdy tylko ukradkiem łapał łezkę, która sama uciekała.
Myślę, że każdy jest zadowolony i nie żałuje ...
Pielgrzymka pierwsza klasa! :) Dziękujemy ... :)
Paulina Bieniasz, kl. IV ft
Tegoroczna pielgrzymka rozpoczęła się na Jasnej Górze Mszą świętą w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej w intencji maturzystów z naszej szkoły. Niestety niesprzyjająca aura pogodowa nie pozwoliła na wcześniejsze dotarcie do Duchowej Stolicy Polski i byliśmy nieobecni podczas odsłonięcia Cudownego Obrazu Matki Bożej. Po Mszy świętej chętni mogli przejść na kolanach specjalnie wyznaczoną uliczką wokół ołtarza. Marsz ten był bardzo bolesnym doświadczeniem, jednak dzięki temu niejeden z nas nabrał większej pokory wobec męczeńskiej śmierci Pana Jezusa.
Drugim celem naszej Pielgrzymki było rodzinne miasto Jana Pawła II. Odwiedziliśmy tam dom Karola Wojtyły, w którym znajduje się muzeum papieskie wypełnione mnóstwem eksponatów związanych z codziennym życiem Papieża, zarówno przed, jak i po konklawe. Znajdujące się tam fotografie, fragmenty listów pozwoliły nam bliżej poznać życiorys Jana Pawła II.
Ostatnim miejscem, które odwiedziliśmy było sanktuarium Pasyjno - Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie znajduje się wizerunek Matki Bożej Kalwaryjskiej. W sanktuarium uczestniczyliśmy w drodze krzyżowej, która będąc nawiązaniem do aborcji, drastycznie odzwierciedlała mękę Pana Jezusa.
Marek Pokrywa, kl. IV et
W zeszłym tygodniu w nocy z czwartku na piątek trzema autokarami wyruszyliśmy w towarzystwie katechetów, nauczycieli oraz księdza na pielgrzymkę do klasztoru na Jasną Górę w Częstochowie. Uczniowie klas maturalnych jechali, by w zadumie pomodlić się i prosić o pomoc Matkę Boską w pomyślnym zdaniu matury. Tuż po przybyciu na miejsce uczestniczyliśmy we Mszy świętej. Panujący nastrój w świątyni udzielał się wszystkim i wzbudzał szczególne przeżycia duchowe. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w rodzinnym mieście Karola Wojtyły, gdzie zwiedziliśmy bazylikę oraz muzeum poświęcone Janowi Pawłowi II. W czasie wolnym cała grupa mogła indywidualnie zwiedzić rynek oraz coś przekąsić i zasmakować sławnej papieskiej kremówki.
Kolejną i ostatnią miejscowością na trasie powrotnej naszej pielgrzymki była Kalwaria Zebrzydowska. Odwiedziliśmy tamtejszy klasztor, gdzie uczestniczyliśmy w drodze krzyżowej oraz mieliśmy okazję dowiedzieć się ciekawych informacji na temat historii tego miejsca i klasztoru.
Z nastrojów uczestników mogę wnioskować, że pielgrzymka ta była ciekawa i wzmacniająca duchowo. Wszyscy wyglądali na zadowolonych.
Witold Kłoda, kl. IV et
|
|
|
(KL)
Rekolekcje były dla mnie wspaniałym przeżyciem. Mogę stwierdzić, że to najlepsze rekolekcje w moim życiu. Zaskoczyło mnie to, jak dużo młodych ludzi potrafiło zjawić się w kościele, zjednoczyć się i uczestniczyć we wspólnocie Kościoła. Poruszane tematy były trafione w dziesiątkę. Przykład rodziny, która była połączona jedynie kluczem, a druga miłością pokazała, jak ważne jest dobre rozumienie i spełnianie miłości, aby życie rodzinne nie było szare, ale szczęśliwe. Ona jest urzekającym pięknem, a on dzikim sercem. Kobieta jest jak góra, którą mężczyzna chce zdobyć za wszelką cenę. Sądzę, że te rekolekcje każdą z nas czegoś nauczyły na temat bycia kobietą, a naszych kolegów na temat bycia mężczyzną o walecznym sercu.
Joanna Kurowska, kl. I ft
Trzy ważne rzeczy: Bóg jest; Bóg nas kocha; Bóg jest blisko ...
Bóg na każdego z nas wylewa zdroje łask. Możemy przyjąć te łaski lub się przed nimi schować (scenka z parasolami).
Te trzy dni to czas powagi i śmiechu, czas zadumy i radości.
Karolina Kowal, kl. III ht
Urzekające serce kobiety i dzikie serce mężczyzn ... Kobieta powinna być zdobywana, mieć swoje wartości, a mężczyzna to ten, który zdobywa i jest wierny.
Rekolekcje bardzo mi się podobały!
Naprawdę w nich uczestniczyłam!
Dały mi dużo do myślenia!
Aneta Barszcz, kl. III gt
„Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty, ALE MIŁOŚĆ, TO GDY JEDNO SPADA W DÓŁ, A DRUGIE CIĄGNIE GO KU GÓRZE.” Cieszę się, że poszłam na te rekolekcje. Dowiedziałam się wiele na temat prawdziwego znaczenia słowa „miłość” i wiem, że ta nauka pomoże mi w życiu prywatnym.
Sylwia Nowak, kl. II fz
„Strefa Życia” - nigdy wcześniej nie byłam na takich rekolekcjach! Niech żałują ci, których nie było!
Uczennica, kl. I ht
To były najwspanialsze rekolekcje w moim życiu. Już dawno nie pamiętam, abym słuchał księdza z taką ciekawością i uwagą. Rekolekcjonista używał języka nam bliskiego, często żartując. Zdziwiła mnie również ilość osób na naukach, szczególnie w piątek podczas Mszy św., gdy trzeba było otworzyć drzwi na chór. Najlepiej zapamiętałem moment, gdy ksiądz obwiązał dziewczynę taśmą klejącą, co miało symbolizować grzech, który nas krępuje. Trzeba się tylko odważyć, podejść do kratek konfesjonału i pozbyć się kamienia z duszy, który nie raz nam ciąży kilka lat.
Te rekolekcje były mi potrzebne do odnowy życia i ducha.
Łukasz Czyż, kl. II lt
Tegoroczne rekolekcje dały nam wiele do zrozumienia. Ksiądz, który je prowadził wprowadził przyjemny nastrój. Dlatego czas, który spędziliśmy w kościele płynął szybko i nie było czasu zanudzić się. Poruszony był temat, który dotyczy wielu młodych ludzi, czyli wstyd przed kolegami podczas religijnych piosenek z pokazywaniem. Był też pokazany obraz dwóch rodzin. Jedna nie miała w sobie radości życia; druga pełna życia, radości, troski i miłości. Pierwszą łączył tylko ten sam klucz, a drugą po prostu prawdziwa miłość.
Myślę, że jeżeli ktoś słuchał wszystkich tematów, które poruszył rekolekcjonista, wyniósł z nich cenny klucz do przyszłego samodzielnego życia.
Krzysztof Nowak, kl. II lt
Tematy nauk rekolekcyjnych były dobrze dobrane i trafione. Trzeba dotrzeć do młodych wpajając im najważniejsze wartości takie jak miłość i rodzina.
Bartosz Sieradzki, kl. II lt
(KL)
|
|
|
|
|
|
autor:
Józefina Bachórz
klasa II ft
11-13 marca 2009 r. w parafii M.B. Saletyńskiej odbyły się rekolekcje szkolne dla uczniów naszej szkoły. Rekolekcje odbyły się pod hasłem „Strefa życia”, a prowadził je ks. Grzegorz Guzior.
Pierwszy dzień rekolekcji
Dziś dowiedzieliśmy się sporo o młodości człowieka. Życie młodych było omawiane na różnych przykładach, np. historia Zosi, która chciała pójść na dyskotekę, gdzie miał być bardzo przystojny chłopak. Niestety w tym samym dniu rodzice Zosi zaplanowali wyjazd rodzinny. Dziewczyna nie przyznała się, iż chce wybrać się na dyskotekę, ale od tego czasu stała się bardzo uczynna. Sprzątała, uczyła się, pomagała mamie przy obiedzie. Gdy nadszedł dzień imprezy, Zosia podeszła do mamy i powiedziała, że chciałaby pójść na dyskotekę, gdzie będzie cała jej klasa i wychowawczyni również... Historia w sumie zakończyła się szczęśliwie, bo dziewczyna cały dzień spędziła na przygotowaniach i oczywiście poszła tam, gdzie chciała. To zdarzenie pokazuje, że jeśli się czegoś pragnie, to robi się wszystko, aby osiągnąć cel.
W życiu wiele jest takich sytuacji, ale pomimo tego nie powinniśmy zapominać o Bogu. Życie ziemskie ma swój koniec i warto przeżyć je tak, aby zasłużyć na NIEBO. Wspominany przez księdza rekolekcjonistę Oskar z książki „Oskar i Pani Róża” potrafił przypomnieć sobie całe dzieciństwo, żyć i cieszyć się młodością, dojrzałością i starością. Jemu udało się przeżyć całe życie w ciągu zaledwie kilku dni; chciał skorzystać i cieszyć się życiem do chwili swojej śmierci, ponieważ zmarł bardzo wcześnie. A ludzie, którzy szli do pracy na miejsce, gdzie znajdowały się wieże w Nowym Jorku na pewno nie byli przygotowani na śmierć.
Trzeba nam ciągle łaski Bożej. Bóg chce nam pomóc i pragnie się do nas przytulić, tego samego oczekuje od nas, nic więcej! Czy to tak wiele?
Przyjęcie tej łaski było porównane do wody, która spływa na dłonie człowieka, ale gdy rozłożymy parasol, woda nie dostanie się na dłonie. Dlatego trzeba złożyć ten nasz przysłowiowy parasol i pozwolić sobie pomóc. Pan Bóg NIGDY nie da nas skrzywdzić! On nas kocha i zrobi wszystko, aby nas zdobyć!
Drugi dzień rekolekcji
Tematem spotkania była miłość i rodzina. Na początku słuchaliśmy Pisma Św. - stworzenie świata.
Mężczyznę Bóg stworzył na łonie dzikiej przyrody, dlatego mężczyzna posiada takie dzikie serce, kobieta zaś powstała z żebra Adama w pięknym ogrodzie, dlatego posiada serce delikatne i jest urzekająca. Bardzo podobało mi się to, co ksiądz powiedział do chłopców, a mianowicie: „Chcecie zobaczyć ogród? Nie musicie - patrzcie ile pięknych kwiatów siedzi koło was.” Chodziło tu oczywiście o kobiety. To było naprawdę niesamowite usłyszeć coś takiego. Druga cześć spotkania nawiązywała do miłości. Troje uczniów przedstawiało scenę, której bohaterami byli: głowa rodziny, czyli ojciec, jego żona i jednocześnie matka 13-letniej dziewczyny. Gdy tato wrócił do domu, rzucił kurtkę na podłogę, usiadł w fotelu i nawet słowem nie odezwał się do żony, która sprzątała. Tak samo zrobiła córka. Druga scena przedstawiła wracającego męża, który od razy po wejściu do domu wita się z żoną i pomaga jej w domowych obowiązkach razem z córką, widać, że bardzo się kochają.
Miłość, która jest jak morze gwiazd za dnia – tak śpiewaliśmy w jednej z pieśni powinna być bezwarunkowa. Ludzie, którzy się kochają są zdolni do wielkich poświęceń. Bo miłość nie jest wtedy, gdy dostajesz róże od chłopaka, kiedy on pokazuje całemu światu jak bardzo cię kocha. Ale miłość jest wtedy, gdy jedno spada w dół, a drugie ciągnie je ku górze-tak mówił ks. rekolekcjonista. Nastolatki często miewają zauroczenia-ale wtedy to jeszcze nie jest miłość, owszem być może to uczucie, lecz często niezbyt mocne i niedojrzałe.
Na koniec jako piękny przykład miłości dojrzałej ksiądz przedstawił nam obraz dwojga starszych osób, gdzie pan w podeszłym wieku karmił gołębie, a jego żona poprawiała jego siwe włosy na skroniach. To jest niesamowite zobaczyć taką scenę! Ksiądz miał szczęście.
Trzeci dzień rekolekcji
Dziś ostatni dzień rekolekcji. Szkoda, bo ciekawe były to spotkania. Ostatnie kierowane do nas słowa są wyjątkowe, bo jest to dzień spowiedzi. Na początku ksiądz przeczytał nam fragment Pisma Św. o synu marnotrawnym, następnie pokazał coś bardzo ciekawego. Dziewczyna siedziała na krześle i w tym momencie kusił ją szatan, mówiąc, żeby nie poszła do szkoły, wagary to przecież nic złego-ksiądz skleja taśmą jej ręce, więc jeszcze może wstać. Następnie szatan mówi, aby poszła na dyskotekę, zabawiła się, wypiła piwo, zapaliła-wtedy ksiądz skleja ją ze wszystkich stron taśmą tak, że nie ma możliwości ruchu. Na tym przykładzie świetnie widać było, kiedy szatan kusi i jakie są tego konsekwencje, brnie się coraz bardziej i bardziej w grzech. Nie dajmy się zniszczyć szatanowi! On tylko czeka, aż zrobimy coś na przekór Bogu. Ale kiedy się nie damy i zaufamy Chrystusowi, to wszystko dobrze się układa. Dziewczyna, która siedziała sklejona taśmą też Mu zaufała, ale nieco później. Ale lepiej późno niż wcale:) Uwolniła się, bo miała nożyczki. Takie nożyczki ma Pan Bóg i w każdej chwili można je od Niego wziąć i uwolnić się od szatana.
Drugą część rekolekcji rozpoczęła się Mszą Św. w której czynny udział brali uczniowie naszej szkoły: czytanie-Józefina Bachórz kl. II ft; psalm-Basia Moskwa kl. II gt; modlitwa wiernych- Asia Pietrasz kl. II ft i Kamil Stochła kl. II et; służba liturgiczna ołtarza-Wojciech Michalik, Mateusz Kubicki kl. I dt; Łukasz Czyż, Mateusz Pałys kl. II lt; Krzysztof Brudz kl. IV dt; Damian Chwaszcz, Tomasz Frączek, Tomasz Lisek kl.IV et.
Na końcu ksiądz podziękował i powiedział, aby się modlić za naszych nauczycieli, bo są naprawdę wyjątkowi. Wszyscy napełnieni światłem Ducha Św. wrócili do domu. To było wspaniałe przeżycie, szkoda że tak krótkie ... :)
(KL)
|
|
|
|
autor:
Monika Kiferling
klasa I gt
28 lutego 2009 r. wraz z koleżankami z Koła Religijnego uczestniczyłam w dniu skupienia, który był zorganizowany przez Siostry Sercanki w Domu Samotnej Matki w Rzeszowie. Temat dnia skupienia brzmiał: "Twój Damaszek - czyli spotkanie ze św. Pawłem". Szczere rozmowy z siostrami umocniły nas i naszą wiarę. Siostry poprzez swoje życiowe doświadczenia, udzielały nam pouczających wskazówek, które z pewnością pomogą nam w życiu. Wraz z Siostrą Lilianą, która pięknie grała na gitarze, jednoczyłyśmy się na wspólnym śpiewie. Uczestniczyłyśmy we Mszy Świętej, a wcześniej przygotowałyśmy przy pomocy Sióstr liturgię. Pomagałyśmy również w przygotowaniu obiadu oraz nakrywaniu do stołu, gdzie nie zabrakło szczerego uśmiechu przy wspaniałej zabawie. Ten dzień na pewno będę bardzo miło wspominać.
Dziękujemy Siostrom za tak serdeczne przyjęcie.
Uczestniczyłyśmy w tym dniu skupienia dzięki pani Kindze Lizak, która zorganizowała nam to wyjście.
(KL)
|
|
|
|
|
|
autor:
Katarzyna Kania
klasa II ft
16-19 stycznia 2009r. razem z koleżankami ze szkoły wzięłam udział w rekolekcjach o Afryce w Lublinie u Sióstr Misjonarek NMP Królowej Afryki. Dla mnie było to niezwykłe przeżycie - podczas tych trzech dni przeniosłam się do Afryki. Ta podróż bardzo mnie zaskoczyła ponieważ nie znałam w taki sposób tego kontynentu. Muzeum, które znajdowało się w domu Sióstr pomogło mi zrozumieć kulturę i mentalność Afrykańczyków. Siostry dzieliły się z nami doświadczeniem pracy misyjnej: s. Cecylia pracowała w Tanzanii 14 lat, s. Celina 4 lata, a s. Haidi (pochodzi z Niemiec) 40 lat w zakonie była m.in. w Kongo i Tanzanii. Ich opowieści były niezwykle żywe i realistyczne, urozmaicone ciekawostkami i wiadomościami geograficznymi. Ponadto w muzeum mogłyśmy podziwiać eksponaty z Afryki - przedmioty codziennego użytku, sztukę, tradycyjne stroje plemienne, zdjęcia. Siostry uczyły nas piosenek w języku plemion z terenu Tanzanii i Kongo, tańca plemiennego, a przede wszystkim mogłyśmy ubrać się w stroje kobiet zamieszkujących te tereny Afryki.
Po dużej dawce wrażeń wybrałyśmy się zwiedzać Lublin: KUL, zamek, starówkę a także katedrę, gdzie znajduje się kopia całunu turyńskiego.
W domu Sióstr znajduje się niezwykła, oczywiście w stylu afrykańskim kaplica. Lubiłam w niej spędzać czas.
To był dla mnie cenny czas. Cieszę się, że mogłam wziąć udział w tych rekolekcjach.
Rekolekcje zaproponowała nam i razem z nami w nich uczestniczyła p. Kinga Lizak.
(KL)
(KL)
(KL)