autorki:
Bernadeta Ożóg, Agnieszka Morchal
klasa IV ht
10-11 października wraz z koleżankami i kolegami z Koła Religijnego wędrowaliśmy szlakami Beskidu Niskiego dookoła Wysowej. Zabrała nas tam Pani Kinga Lizak.
Z Rzeszowa wyjechaliśmy w sobotę z samego rana. Po zostawieniu bagaży w schronisku wyruszyliśmy na szlak: Wysowa-Kozie Żebro (847m n.p.m.) - Regetów Wyżny - Przełęcz Regetowska (646m n.p.m.) - Obycz (788m n.p.m.) - Tri Kopce (711m n.p.m. Słowacja) - Przełęcz Wysowska (610m n.p.m.) - Blechnarka. Na Kozie Żebro wędrowaliśmy w pięknej jesiennej scenerii, ale na szczycie zachmurzyło się. Zejście do Regetowa sprawiło nam wiele frajdy, było dość strome, a my ubrani byliśmy w peleryny przeciwdeszczowe. Deszcz nas tylko postraszył i idąc na Przełęcz Regetowską mogliśmy podziwiać piękno Beskidu Niskiego oraz zapoznać się z historią tego miejsca. Po drodze mijaliśmy cerkwie oraz stadninę koni huculskich. Niestety od Przełęczy rozpadało się na całego. Nie przeszkodziło nam to jednak w wędrówce, podziwianiu pięknej jesieni beskidzkiej i dobrej zabawie: była przeprawa przez strumień i błoto na szlaku. Jednak z radością powitaliśmy suche progi schroniska. Wieczór spędziliśmy bardzo miło: był grill, śpiew przy gitarach i rozmowy do końca u Pani Kingi w pokoju.
Niedziela okazała się deszczowa. Po Mszy Świętej w kościele zdrojowym ruszyliśmy w kierunku Rzeszowa. Niestety nie mogliśmy wyjść na szlak - chęci były, ale były też mokre buty i kurtki. Szkoda, że tak szybko musieliśmy wracać. Mimo niesprzyjającej aury, będziemy długo wspominać ten wyjazd. Już przygotowujemy się na następny w wyższe góry.
(KL)
autor:
Józefina Bachórz
klasa III ft
Wakacje w tym roku zaczęły się pięknie. Po całorocznych trudach związanych z nauką i naszą działalnością pani Kinga Lizak zabrała nas nad nasze morze, na wyspę Sobieszewo. Po jedenastu godzinach spędzonych w pociągu, gdzie nie było czasu na nudę i spanie, dotarliśmy do Gdańska. Tu czekał na nas ks. Piotr Stamgricki, który pilotował nas na wyspę. Nikt nie myślał o rozpakowywaniu się czy spaniu, tylko o stanięciu nad brzegiem morza. Pierwsze przywitanie przez morski żywioł przepełniło nas cudownym uczuciem. Słońce właśnie żegnało się z Bałtykiem i z nami. Większość czasu spędziliśmy na plaży, ale były też chwile przeznaczone na zwiedzanie. W Sopocie spacerowaliśmy na molo, był rejs motorówką po Bałtyku, zwiedzanie Gdańska i smakowanie dań rybnych. Prawie wszyscy byliśmy pierwszy raz nad morzem, dlatego pani Kinga z Anetą, Agnieszką i Martą przygotowały dla nas chrzest morski. Konkurencje były zabawne i wzbudziły zainteresowanie plażowiczów. Największym zainteresowaniem cieszyły się oświadczyny w epoce kamienia łupanego i w raju oraz budowa zamku. Nam jednak przypadła do gustu zabawa z podawaniem jajka - niektórzy płakali ze śmiechu. Wieczorami graliśmy w scrabble, rozmawialiśmy do późna na poważnie i mniej poważne tematy, mieliśmy ognisko, a przede wszystkim mogliśmy oglądać zachód słońca nad Bałtykiem.
W ostatni dzień ks. Piotr zabrał nas na wycieczkę po wyspie. Szliśmy groblą, która oddzielała morze i Martwą Wisłę, widzieliśmy kormorany, łabędzie, mewy, byliśmy w rezerwacie Ptasi Raj, na ptasiej plaży i na latarni. Wracaliśmy brzegiem morza, które opowiadało nam piękne historie i zbieraliśmy muszelki. To była piękna wyprawa. W dzień wyjazdu o 3.30 wybraliśmy się na wschód słońca. To był naprawdę niesamowity widok i niezwykłe przeżycie widzieć, jak sekunda po sekundzie wstaje dzień.
Niestety, to co dobre i piękne szybko się skończyło. Dni biegły za szybko i musieliśmy pożegnać wyspę Sobieszewo i morze. Pani Kinga obiecała jednak, że tutaj wrócimy ...
(KL)
autor:
Józefina Bachórz
klasa II ft
02.06.2009 r. w Komańczy odbył się wojewódzki KONKURS RECYTATORSKI
POEZJI RELIGIJNEJ IM. KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO . Gdy dojechaliśmy na
miejsce Siostra Bogumiła przygotowała pyszne bułeczki i herbatkę
oraz opowiedziała nam ciekawą historię o Kardynale Wyszyńskim.
Następnie odbyła się Msza Św., której przewodniczył ksiądz proboszcz
z Ustrzyk Dolnych. Po tym nastąpiło przesłuchanie uczestników,
którzy z niecierpliwością czekali na swój występ. Około godz. 14.30 był obiad w bardzo miłym towarzystwie. :) Oczywiście również pyszny :-)
Po obiedzie nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu, zwyciężczyni przyjechała z Krosna, ale Rzeszów nie pozostał bez nagrody, koleżanka z liceum katolickiego zajęła 3 miejsce. Bardzo się cieszę, że mogłam tam
pojechać, ponieważ to piękna okolica i wspaniałe widoki-:) Naprawdę
warto zwiedzić Komańczę-POLECAM-:)
(KL)
|
|
21 maja 2009 r. w rzeszowskim oddziale "Civitas Christiana" odbył się finał miejski Konkursu Recytatorskiego Poezji Religijnej im. ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Na konkursie naszą szkołę reprezentowały:
Małgorzata Chruściel kl. II gt Julian Tuwim "Chrystus miasta" - II miejsce,
Józefina Bachórz kl. II ft Jan Paweł II "Misterium Nihil Novi" - wyróżnienie.
Małgosia i Józefina zakwalifikowały się do etapu wojewódzkiego, który odbędzie się 2 czerwca 2009 r. w Komańczy.
Serdecznie gratulujemy!
|
|
|
|
autor:
Agata Mazur
klasa 3ft
26 marca 2009 r. gościliśmy w naszej szkole siostrę Celinę, Misjonarkę NMP Królowej Aryki. Siostra spotkała się z uczniami z klas: II ft, II kt i III ft. Opowiedziała nam o życiu mieszkańców Afryki oraz o misjach. Bardzo mi się podobał przekaz Siostry, ponieważ mówiła z taką fascynacją i miłością, że na jakiś czas „zawędrowałam” do Afryki. Dało się wyczuć wielką miłość Siostry do ludzi, do których została posłana. Urzekło mnie to afrykańskie życie. Ludzie tam sobie nawzajem pomagają. Robią niezwykłe rzeczy z tego co my wyrzucamy, np. dzieci wykonują zabawki ze szprych zepsutych kół, chodzą w butach zrobionych z opon, wiją przepiękne kosze z traw. Mogliśmy to zobaczyć na własne oczy, ponieważ Siostra przywiozła nam kilka rzeczy do obejrzenia - zabawki, koszyki, instrumenty muzyczne, biżuterię, buty, długopisy i wiele innych niesamowitych przedmiotów codziennego użytku. Trzyletnie dzieci noszą na plecach swoje młodsze rodzeństwo i dziwi je pytanie, czy nie boją się, że zgubią siostrę czy brata. Odpowiadają: „Siostro, jak można zgubić swojego brata?” Bardzo podobała mi się historia sześcioletniej dziewczynki, która bardzo chciała iść do szkoły, ale musiała zapracować na mundurek i przybory szkolne. Niestety w Afryce panują malaria i trąd, które zabijają wiele osób. Średnia długość życia to 40 lat, a dzieci umiera najwięcej. Zatrzymanie trądu kosztuje tylko 30 zł, a wyleczenie go 120 zł. Niezwykłe jest to z jak wielką ufnością i otwartością w Afryce ludzie przyjmują Słowo Boże. To jest piękne... Ta dziecięca ufność. Jednocześnie żal, że ich dziadkowie, rodzice nie mogli wcześniej o Bogu usłyszeć i Go poznać. Życie w Afryce to codzienny trud w zmaganiu się z troskami, kłopotami. Jednak to piękne życie, ponieważ ci ludzie troszczą się o siebie nawzajem, opiekują sobą, kochają i są kochani. Wielką wartość odgrywa rodzina. Dzieci są zawsze przy matkach, nawet przy pracy.
Dziękuję Siostrze za to niezwykłe spotkanie. Dzięki niemu poznaliśmy życie na misjach w Afryce i zastanowiliśmy się nad naszym życiem...
(KL)
25 marca 2009 r. w Uroczystość Zwiastowania NMP 17 uczennic z klas: III gt, III fz, III al, IV ft i IV ht włączyło się w duchową adopcję dziecka poczętego. Duchowa adopcja jest modlitwą w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa dziewięć miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Do modlitwy można dołączyć dowolnie wybrane dodatkowe postanowienia.
|
|
|
(KL)
|
|
W związku z ogólnopolskim hasłem obchodów Narodowego Dnia Życia: „STAWIAM NA RODZINĘ!” kl. III gt uczestniczyła w warsztatach dotyczących roli narzeczeństwa, małżeństwa i rodziny. Warsztaty rozpoczęła projekcja filmów pro-life. Po omówieniu treści filmów uczennice zapoznały się z nauką Jana Pawła II dotyczącą życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Po przypomnieniu życiorysu Gianny Beretty Molla, dla której miłość i ofiara były ściśle ze sobą złączone - zaczęły się warsztaty, podczas których została przypomniana rola narzeczeństwa jako drogi prowadzącej do małżeństwa oraz rola wiary w budowaniu małżeństwa i przeżywaniu rodzicielstwa. Następnie dziewczyny tworzyły kolaże promujące RODZINĘ. Praca oparta była na życiorysie Gianny Beretty Molla. Szczególnie jedno zdanie powiedziane przez tę błogosławioną żonę i matkę utkwiło uczennicom w pamięci: „Jeśli miłość nas nic nie kosztuje to znaczy, że nie kochamy naprawdę”.
(KL)
|
Są w naszym życiu rzeczy bardzo ważne, które uznajemy za tak oczywiste, że nie poświęcamy im wystarczająco dużo uwagi. Podobnie dzieje się z rodziną. W rodzinie przychodzimy na świat, dorastamy, aż w końcu zakładamy nową, przejmując pałeczkę w sztafecie pokoleń…
24 marca 2009r. kl. I lt i kl. III gt wzięły udział w obchodach Narodowego Dnia Życia. W Wojewódzkim Domu Kultury młodzież oglądnęła pokaz filmów związanych z wartością rodziny i obroną życia ludzkiego od urodzenia do naturalnej śmierci.
(KL)
|
|
„Zmieniamy świat na TAK” to tegoroczne hasło konkursu „Ośmiu Wspaniałych”. 23 marca 2009 r. w teatrze MASKA rozstrzygnięto regionalny etap 15. edycji tego konkursu. BEATA ROGOŻA z kl. III gt została laureatką ZŁOTEJ ÓSEMKI natomiast AGNIESZKA OBŁOZA z kl. III gt SREBRNEJ ÓSEMKI. Beata weźmie udział w ogólnopolskim finale Konkursu, który odbędzie się od 5 do 7 czerwca 2009 r. w Poznaniu.
Beata i Agnieszka są zaangażowane w działalność Koła Religijnego, Caritas oraz pełnia posługę wolontariuszek na świetlicy MAŁA PRZYSTAŃ. Ponadto Beata na wakacjach służyła dzieciom na kolonii jako wychowawczyni grupy.
Beata słowa Jana Pawła II: „Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali” uczyniła życiowym mottem. Kieruje sie nimi bez względu na to, czy przebywa w szkole, internacie czy domu. Jej działalność, zaangażowanie i sposób bycia to potwierdzają. Takie podejścia do życia, drugiego człowieka, jak podkreśla wyniosła z domu rodzinnego. Beata swoje życie buduje na pozytywnych wartościach i nie wstydzi się nimi żyć.
Agnieszka kiedyś usłyszała takie zdanie: „Prawdziwy przyjaciel to ktoś, kto zostaje, gdy cały świat odchodzi”. Wie, że nie może być przyjacielem wszystkich, ale stara się być przy tych, od których odchodzi świat. Jej działalność to potwierdza. Wyróżnia się kulturą osobistą, radością, która wypływa z jej wnętrza, uczciwością i wrażliwością na drugiego człowieka.
Możemy być dumni z tego, że w naszej szkole mamy tak WSPANIAŁE UCZENNICE!
(KL)
autor:
Justyna Janik
klasa 3al
20 marca 2009 r. – z pozoru data jak każda inna, jednak przeżycia związane z nią pozostaną w nas na zawsze. W tym właśnie dniu wyruszyliśmy na spotkanie z Matką Boża Częstochowską, wioząc ze sobą morze próśb i trosk. Niestety mimo wcześniejszych planów nie udało nam się dotrzeć wcześniej, by uczestniczyć w odsłonięciu Cudownego Obrazu. Jednak szybko zostało nam to zrekompensowane Mszą Świętą w naszej intencji oraz cudownymi chwilami, które spędziliśmy sam na sam z Czarną Madonną, powierzając Jej naszą maturę oraz wszystko to, co przywieźliśmy w naszych sercach. Pomimo że Eucharystia się skończyła, większość z nas została na adoracji, przeszła na kolanach dookoła Obrazu i pisała intencje, które wrzuciliśmy do specjalnej skrzynki. Szczęśliwi i pełni wiary opuściliśmy Częstochowę wyruszając w dalszą trasę pielgrzymki do miejsca, gdzie urodził się i mieszkał Karol Wojtyła, nasz ukochany papież, Jan Paweł II. W Wadowicach zwiedziliśmy muzeum papieskie wypełnione mnóstwem rzeczy, należących kiedyś do Ojca Świętego. Panowała tam specyficzna atmosfera, dało sie odczuć, że w tym miejscu przebywał Wielki Człowiek. Modliliśmy się w bazylice o beatyfikację i kanonizację Papieża. Kolejnym, a zarazem ostatnim miejscem, do którego pielgrzymowaliśmy była Kalwaria Zebrzydowska. I to właśnie miejsce wywarło na mnie największe wrażenie. Być może dlatego, że odbyła sie tu najpiękniejsza Droga Krzyżowa, w której dano mi kiedykolwiek uczestniczyć. Dotyczyła ona zabijania maleńkich istotek Bożych, zanim jeszcze tak naprawdę dano im żyć. Bardzo wzruszająca, wielu z nas doprowadziła do łez, ale również dała nam wiele do myślenia i zastanowienia się nad wartością, jaką jest ludzkie życie. Wyczerpani, zmęczeni, ale jednocześnie umocnieni powróciliśmy do naszych domów. Wielu z nas dzięki tej pielgrzymce odkryło w sobie nowe pokłady miłości, wiary i duchowości. Było to niezwykłe przeżycie, pozwoliło nam w chwilach modlitwy i zadumy zastanowić się nad własnym życiem, a może nawet odnaleźć jego sens.
Cieszę się, że właśnie tak została zaplanowana nasza pielgrzymka. Miejsca i zdarzenia zostaną na długo w moim sercu.
Razem z nami na pielgrzymi szlak wyruszyli: ks. Łukasz Hołda; katecheci: Kinga Lizak, Zbigniew Zapolnik; wychowawcy i nauczyciele: Jolanta Nazarko, Bożena Kataniak-Stefańska, Joanna Cichoń, Sławomir Stawarz, Grzegorz Fąfara oraz pedagog Iwona Adamiec-Zielińska.
Służby liturgicznej podjęli się:
czytanie - Tomasz Lisek kl. IV et;
psalm - Joanna Broda kl. IV ft;
modlitwa wiernych - Karolina Miazga kl. IV gt i Maciej Kuczma kl. IV ht;
ministranci - Tomasz Frączek, Damian Chwaszcz, Tomasz Lisek kl. IV et i Krzysztof Brudz kl. IV dt.
Drogę krzyżową przygotowały: Paulina Rajzer kl. IV gt - czytanie i Sylwia Szeliga kl. IV ft - śpiew.
DZIĘKUJEMY.
(KL)
|
Pielgrzymka zaczęła się na Jasnej Górze. To miejsce na początku nie zrobiło na mnie większego wrażenia, dopóki nie wszedłem w cały kompleks, który był ogromny i rzeczywiście mógł spełniać funkcje obronne. Jednak najbardziej urzekła mnie kaplica Cudownego Obrazu, jakby muzeum, w którym wszędzie, gdzie to było możliwe, były zdobienia, ornamenty. Wszystko to w ostatecznym przemyśleniu ukazywało obraz Maryi Królowej Polski. Ten przepych moi zdaniem wyrażał wdzięczność ludzi, którzy dosłownie „omodlili” to miejsce. Następnie Wadowice... Dom rodzinny Karola Wojtyły. Ja, który nie miałem przyjemności spotkania z tym Wielkim Człowiekiem, tak naprawdę poczułem tam Jego obecność. Poznałem po kolei najpierw Jego dzieciństwo, lata szkolne, studia, kapłaństwo oraz pontyfikat. Jego podpis na dokumentach, Jego kołyska, ubrania... To wszystko wywarło na mnie tak wielkie wrażenie, którego nie zapomnę chyba do końca życia. Cieszę się, że Wadowice znalazły się na naszym pielgrzymim szlaku. I wreszcie Kalwaria Zebrzydowska. Ciekawe miejsce, też Maryjne i też papieskie. Pomimo że zmęczenie dało o sobie znać „wyklęczałem” na kolanach drogę krzyżową, która była poświęcona dzieciom poczętym, ale nienarodzonym z powodu aborcji. Niesamowity tekst poruszył mnie do głębi.
Maciej Kuczma, kl. IV ht
Pielgrzymka, w której uczestniczyłam bardzo dużo dla mnie znaczyła. Miałam tak wiele intencji i wielką potrzebę zawierzenia ich Maryi. Na Jasnej Górze, przed obliczem Czarnej Madonny zostawiłam wiele próśb. W Wadowicach odnalazłam ślady Jana Pawła II, a na Kalwarii Zebrzydowskiej przeżyłam drogę krzyżową, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Słowa, które czytała Paulina bardzo mocno mnie wzruszyły. Czytała dziennik nienarodzonego dziecka, zabitego w łonie matki. Bardzo żałuję, że nigdy wcześniej nie wybrałam się na żadną pielgrzymkę i rekolekcje z panią Kingą.
Paulina Organ, kl. IV ht
Pielgrzymka była dla mnie niezwykłym przeżyciem. Wybrałam się na nią, aby się wyciszyć, skupić i przemyśleć wiele decyzji dotyczących mojego życia. Oczywiście chciałam się też pomodlić o zdanie matury. Największe wrażenie zrobił na mnie pobyt w Częstochowie i Kalwarii Zebrzydowskiej. Panował tam specyficzny klimat i czuło się podniosłą atmosferę tych miejsc. W Częstochowie moją uwagę przykuł obraz Matki Boskiej, natomiast na Kalwarii przeżyłam najlepszą spowiedź i drogę krzyżową w moim dotychczasowym życiu. Podczas spowiedzi ksiądz zaskoczył mnie spokojem, pogodą ducha, zrozumieniem i podniesieniem mnie na duchu - tego mi było trzeba. Także droga krzyżowa była pięknie przygotowana i świetnie oddawała okrucieństwo aborcji z perspektywy nienarodzonego dziecka, czym przyprawiła znaczną część osób, łącznie ze mną, o wzruszenie i łzy. Chętnie wybrałabym się na taką pielgrzymkę ponownie.
Paulina Kozubek, kl. III al
Zarówno na takiej pielgrzymce, jak i na Jasnej Górze byłam pierwszy raz i cieszę się, że w niej uczestniczyłam. W bazylice Matki Bożej Częstochowskiej, przed samym Jej Obliczem, uczestniczyłam we Mszy Św. odprawionej specjalnie za maturzystów naszej szkoły. Przed Obrazem zawierzyłam Maryi wiele spraw. Prawie wszyscy maturzyści pisali intencje na kartkach i wrzucili do specjalnej skrzynki. Byliśmy także w Wadowicach i Kalwarii Zebrzydowskiej. W Kalwarii odbyła się droga krzyżowa poświęcona życiu dziecka w łonie matki, które zostało przerwane aborcją.
Ta pielgrzymka to niezwykłe przeżycie. Czas na przemyślenia i oddanie się w opiekę Jasnogórskiej Pani. Osobiście jestem bardzo zadowolona z tej pielgrzymki. Szkoda, że tak szybko się skończyła ...
Justyna Jaworska, kl. III al
Dzień 20 marca 2009 na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Był to czas radości, zadumy nad własnym życiem, a co najważniejsze - spotkania z Częstochowską Mateńką. Najważniejszą chwilą było stanięcie z Nią twarzą w twarz i to, że mogłam powiedzieć Jej, co mnie trapi i cieszy. Prosiłam Ją o wstawiennictwo w wielu intencjach, bo wiem, że nigdy mnie nie zawiedzie. Ponieważ była to pielgrzymka maturzystów, prosiłam Ją również o pomoc w tym ważnym dla każdego młodego człowieka czasie.
W drodze powrotnej odwiedziliśmy również miejsca ważne dla Jana Pawła II, który jest dla mnie wielkim Autorytetem - Wadowice i Kalwarię Zebrzydowską. W Kalwarii przeżyliśmy Drogą Krzyżową Dziecka Nienarodzonego, podczas której każdy mógł odczuć, że jest Ktoś, kto nigdy nas nie przekreśli, nawet jeśli popełnimy największy grzech. Mimo trudności jakie niosła pogoda, każdy starał się przeżyć tę pielgrzymkę jak najlepiej. To był błogosławiony czas, teraz pozostaje tylko wypatrywać jego owoców ...
Sylwia Szeliga, kl. IV ft
Częstochowa - magiczne miejsce, wchodząc na teren klasztoru, czuć niesamowitą moc! Msza niezwykła, bo dla nas, w naszej intencji. Dokoła czuć wielkość tego miejsca, szacunek dla Matki Boskiej. Wadowice- piękne miasteczko i nasz Jan Paweł II... Myślę, że każdy w sercu ma pustkę po naszym niezastąpionym Ojcu Świętym ...
Kalwaria Zebrzydowska - mocne przeżycie. Droga krzyżowa była niezwykła... Dotykała ciężkiego i bolesnego tematu... Nigdy nie widziałam tak skupionych i modlących się uczniów mechanika! Każdy tylko ukradkiem łapał łezkę, która sama uciekała.
Myślę, że każdy jest zadowolony i nie żałuje ...
Pielgrzymka pierwsza klasa! :) Dziękujemy ... :)
Paulina Bieniasz, kl. IV ft
Tegoroczna pielgrzymka rozpoczęła się na Jasnej Górze Mszą świętą w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej w intencji maturzystów z naszej szkoły. Niestety niesprzyjająca aura pogodowa nie pozwoliła na wcześniejsze dotarcie do Duchowej Stolicy Polski i byliśmy nieobecni podczas odsłonięcia Cudownego Obrazu Matki Bożej. Po Mszy świętej chętni mogli przejść na kolanach specjalnie wyznaczoną uliczką wokół ołtarza. Marsz ten był bardzo bolesnym doświadczeniem, jednak dzięki temu niejeden z nas nabrał większej pokory wobec męczeńskiej śmierci Pana Jezusa.
Drugim celem naszej Pielgrzymki było rodzinne miasto Jana Pawła II. Odwiedziliśmy tam dom Karola Wojtyły, w którym znajduje się muzeum papieskie wypełnione mnóstwem eksponatów związanych z codziennym życiem Papieża, zarówno przed, jak i po konklawe. Znajdujące się tam fotografie, fragmenty listów pozwoliły nam bliżej poznać życiorys Jana Pawła II.
Ostatnim miejscem, które odwiedziliśmy było sanktuarium Pasyjno - Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie znajduje się wizerunek Matki Bożej Kalwaryjskiej. W sanktuarium uczestniczyliśmy w drodze krzyżowej, która będąc nawiązaniem do aborcji, drastycznie odzwierciedlała mękę Pana Jezusa.
Marek Pokrywa, kl. IV et
W zeszłym tygodniu w nocy z czwartku na piątek trzema autokarami wyruszyliśmy w towarzystwie katechetów, nauczycieli oraz księdza na pielgrzymkę do klasztoru na Jasną Górę w Częstochowie. Uczniowie klas maturalnych jechali, by w zadumie pomodlić się i prosić o pomoc Matkę Boską w pomyślnym zdaniu matury. Tuż po przybyciu na miejsce uczestniczyliśmy we Mszy świętej. Panujący nastrój w świątyni udzielał się wszystkim i wzbudzał szczególne przeżycia duchowe. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w rodzinnym mieście Karola Wojtyły, gdzie zwiedziliśmy bazylikę oraz muzeum poświęcone Janowi Pawłowi II. W czasie wolnym cała grupa mogła indywidualnie zwiedzić rynek oraz coś przekąsić i zasmakować sławnej papieskiej kremówki.
Kolejną i ostatnią miejscowością na trasie powrotnej naszej pielgrzymki była Kalwaria Zebrzydowska. Odwiedziliśmy tamtejszy klasztor, gdzie uczestniczyliśmy w drodze krzyżowej oraz mieliśmy okazję dowiedzieć się ciekawych informacji na temat historii tego miejsca i klasztoru.
Z nastrojów uczestników mogę wnioskować, że pielgrzymka ta była ciekawa i wzmacniająca duchowo. Wszyscy wyglądali na zadowolonych.
Witold Kłoda, kl. IV et
|
|
|
(KL)
Rekolekcje były dla mnie wspaniałym przeżyciem. Mogę stwierdzić, że to najlepsze rekolekcje w moim życiu. Zaskoczyło mnie to, jak dużo młodych ludzi potrafiło zjawić się w kościele, zjednoczyć się i uczestniczyć we wspólnocie Kościoła. Poruszane tematy były trafione w dziesiątkę. Przykład rodziny, która była połączona jedynie kluczem, a druga miłością pokazała, jak ważne jest dobre rozumienie i spełnianie miłości, aby życie rodzinne nie było szare, ale szczęśliwe. Ona jest urzekającym pięknem, a on dzikim sercem. Kobieta jest jak góra, którą mężczyzna chce zdobyć za wszelką cenę. Sądzę, że te rekolekcje każdą z nas czegoś nauczyły na temat bycia kobietą, a naszych kolegów na temat bycia mężczyzną o walecznym sercu.
Joanna Kurowska, kl. I ft
Trzy ważne rzeczy: Bóg jest; Bóg nas kocha; Bóg jest blisko ...
Bóg na każdego z nas wylewa zdroje łask. Możemy przyjąć te łaski lub się przed nimi schować (scenka z parasolami).
Te trzy dni to czas powagi i śmiechu, czas zadumy i radości.
Karolina Kowal, kl. III ht
Urzekające serce kobiety i dzikie serce mężczyzn ... Kobieta powinna być zdobywana, mieć swoje wartości, a mężczyzna to ten, który zdobywa i jest wierny.
Rekolekcje bardzo mi się podobały!
Naprawdę w nich uczestniczyłam!
Dały mi dużo do myślenia!
Aneta Barszcz, kl. III gt
„Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty, ALE MIŁOŚĆ, TO GDY JEDNO SPADA W DÓŁ, A DRUGIE CIĄGNIE GO KU GÓRZE.” Cieszę się, że poszłam na te rekolekcje. Dowiedziałam się wiele na temat prawdziwego znaczenia słowa „miłość” i wiem, że ta nauka pomoże mi w życiu prywatnym.
Sylwia Nowak, kl. II fz
„Strefa Życia” - nigdy wcześniej nie byłam na takich rekolekcjach! Niech żałują ci, których nie było!
Uczennica, kl. I ht
To były najwspanialsze rekolekcje w moim życiu. Już dawno nie pamiętam, abym słuchał księdza z taką ciekawością i uwagą. Rekolekcjonista używał języka nam bliskiego, często żartując. Zdziwiła mnie również ilość osób na naukach, szczególnie w piątek podczas Mszy św., gdy trzeba było otworzyć drzwi na chór. Najlepiej zapamiętałem moment, gdy ksiądz obwiązał dziewczynę taśmą klejącą, co miało symbolizować grzech, który nas krępuje. Trzeba się tylko odważyć, podejść do kratek konfesjonału i pozbyć się kamienia z duszy, który nie raz nam ciąży kilka lat.
Te rekolekcje były mi potrzebne do odnowy życia i ducha.
Łukasz Czyż, kl. II lt
Tegoroczne rekolekcje dały nam wiele do zrozumienia. Ksiądz, który je prowadził wprowadził przyjemny nastrój. Dlatego czas, który spędziliśmy w kościele płynął szybko i nie było czasu zanudzić się. Poruszony był temat, który dotyczy wielu młodych ludzi, czyli wstyd przed kolegami podczas religijnych piosenek z pokazywaniem. Był też pokazany obraz dwóch rodzin. Jedna nie miała w sobie radości życia; druga pełna życia, radości, troski i miłości. Pierwszą łączył tylko ten sam klucz, a drugą po prostu prawdziwa miłość.
Myślę, że jeżeli ktoś słuchał wszystkich tematów, które poruszył rekolekcjonista, wyniósł z nich cenny klucz do przyszłego samodzielnego życia.
Krzysztof Nowak, kl. II lt
Tematy nauk rekolekcyjnych były dobrze dobrane i trafione. Trzeba dotrzeć do młodych wpajając im najważniejsze wartości takie jak miłość i rodzina.
Bartosz Sieradzki, kl. II lt
(KL)
|
|
|
|
|
|
autor:
Józefina Bachórz
klasa II ft
11-13 marca 2009 r. w parafii M.B. Saletyńskiej odbyły się rekolekcje szkolne dla uczniów naszej szkoły. Rekolekcje odbyły się pod hasłem „Strefa życia”, a prowadził je ks. Grzegorz Guzior.
Pierwszy dzień rekolekcji
Dziś dowiedzieliśmy się sporo o młodości człowieka. Życie młodych było omawiane na różnych przykładach, np. historia Zosi, która chciała pójść na dyskotekę, gdzie miał być bardzo przystojny chłopak. Niestety w tym samym dniu rodzice Zosi zaplanowali wyjazd rodzinny. Dziewczyna nie przyznała się, iż chce wybrać się na dyskotekę, ale od tego czasu stała się bardzo uczynna. Sprzątała, uczyła się, pomagała mamie przy obiedzie. Gdy nadszedł dzień imprezy, Zosia podeszła do mamy i powiedziała, że chciałaby pójść na dyskotekę, gdzie będzie cała jej klasa i wychowawczyni również... Historia w sumie zakończyła się szczęśliwie, bo dziewczyna cały dzień spędziła na przygotowaniach i oczywiście poszła tam, gdzie chciała. To zdarzenie pokazuje, że jeśli się czegoś pragnie, to robi się wszystko, aby osiągnąć cel.
W życiu wiele jest takich sytuacji, ale pomimo tego nie powinniśmy zapominać o Bogu. Życie ziemskie ma swój koniec i warto przeżyć je tak, aby zasłużyć na NIEBO. Wspominany przez księdza rekolekcjonistę Oskar z książki „Oskar i Pani Róża” potrafił przypomnieć sobie całe dzieciństwo, żyć i cieszyć się młodością, dojrzałością i starością. Jemu udało się przeżyć całe życie w ciągu zaledwie kilku dni; chciał skorzystać i cieszyć się życiem do chwili swojej śmierci, ponieważ zmarł bardzo wcześnie. A ludzie, którzy szli do pracy na miejsce, gdzie znajdowały się wieże w Nowym Jorku na pewno nie byli przygotowani na śmierć.
Trzeba nam ciągle łaski Bożej. Bóg chce nam pomóc i pragnie się do nas przytulić, tego samego oczekuje od nas, nic więcej! Czy to tak wiele?
Przyjęcie tej łaski było porównane do wody, która spływa na dłonie człowieka, ale gdy rozłożymy parasol, woda nie dostanie się na dłonie. Dlatego trzeba złożyć ten nasz przysłowiowy parasol i pozwolić sobie pomóc. Pan Bóg NIGDY nie da nas skrzywdzić! On nas kocha i zrobi wszystko, aby nas zdobyć!
Drugi dzień rekolekcji
Tematem spotkania była miłość i rodzina. Na początku słuchaliśmy Pisma Św. - stworzenie świata.
Mężczyznę Bóg stworzył na łonie dzikiej przyrody, dlatego mężczyzna posiada takie dzikie serce, kobieta zaś powstała z żebra Adama w pięknym ogrodzie, dlatego posiada serce delikatne i jest urzekająca. Bardzo podobało mi się to, co ksiądz powiedział do chłopców, a mianowicie: „Chcecie zobaczyć ogród? Nie musicie - patrzcie ile pięknych kwiatów siedzi koło was.” Chodziło tu oczywiście o kobiety. To było naprawdę niesamowite usłyszeć coś takiego. Druga cześć spotkania nawiązywała do miłości. Troje uczniów przedstawiało scenę, której bohaterami byli: głowa rodziny, czyli ojciec, jego żona i jednocześnie matka 13-letniej dziewczyny. Gdy tato wrócił do domu, rzucił kurtkę na podłogę, usiadł w fotelu i nawet słowem nie odezwał się do żony, która sprzątała. Tak samo zrobiła córka. Druga scena przedstawiła wracającego męża, który od razy po wejściu do domu wita się z żoną i pomaga jej w domowych obowiązkach razem z córką, widać, że bardzo się kochają.
Miłość, która jest jak morze gwiazd za dnia – tak śpiewaliśmy w jednej z pieśni powinna być bezwarunkowa. Ludzie, którzy się kochają są zdolni do wielkich poświęceń. Bo miłość nie jest wtedy, gdy dostajesz róże od chłopaka, kiedy on pokazuje całemu światu jak bardzo cię kocha. Ale miłość jest wtedy, gdy jedno spada w dół, a drugie ciągnie je ku górze-tak mówił ks. rekolekcjonista. Nastolatki często miewają zauroczenia-ale wtedy to jeszcze nie jest miłość, owszem być może to uczucie, lecz często niezbyt mocne i niedojrzałe.
Na koniec jako piękny przykład miłości dojrzałej ksiądz przedstawił nam obraz dwojga starszych osób, gdzie pan w podeszłym wieku karmił gołębie, a jego żona poprawiała jego siwe włosy na skroniach. To jest niesamowite zobaczyć taką scenę! Ksiądz miał szczęście.
Trzeci dzień rekolekcji
Dziś ostatni dzień rekolekcji. Szkoda, bo ciekawe były to spotkania. Ostatnie kierowane do nas słowa są wyjątkowe, bo jest to dzień spowiedzi. Na początku ksiądz przeczytał nam fragment Pisma Św. o synu marnotrawnym, następnie pokazał coś bardzo ciekawego. Dziewczyna siedziała na krześle i w tym momencie kusił ją szatan, mówiąc, żeby nie poszła do szkoły, wagary to przecież nic złego-ksiądz skleja taśmą jej ręce, więc jeszcze może wstać. Następnie szatan mówi, aby poszła na dyskotekę, zabawiła się, wypiła piwo, zapaliła-wtedy ksiądz skleja ją ze wszystkich stron taśmą tak, że nie ma możliwości ruchu. Na tym przykładzie świetnie widać było, kiedy szatan kusi i jakie są tego konsekwencje, brnie się coraz bardziej i bardziej w grzech. Nie dajmy się zniszczyć szatanowi! On tylko czeka, aż zrobimy coś na przekór Bogu. Ale kiedy się nie damy i zaufamy Chrystusowi, to wszystko dobrze się układa. Dziewczyna, która siedziała sklejona taśmą też Mu zaufała, ale nieco później. Ale lepiej późno niż wcale:) Uwolniła się, bo miała nożyczki. Takie nożyczki ma Pan Bóg i w każdej chwili można je od Niego wziąć i uwolnić się od szatana.
Drugą część rekolekcji rozpoczęła się Mszą Św. w której czynny udział brali uczniowie naszej szkoły: czytanie-Józefina Bachórz kl. II ft; psalm-Basia Moskwa kl. II gt; modlitwa wiernych- Asia Pietrasz kl. II ft i Kamil Stochła kl. II et; służba liturgiczna ołtarza-Wojciech Michalik, Mateusz Kubicki kl. I dt; Łukasz Czyż, Mateusz Pałys kl. II lt; Krzysztof Brudz kl. IV dt; Damian Chwaszcz, Tomasz Frączek, Tomasz Lisek kl.IV et.
Na końcu ksiądz podziękował i powiedział, aby się modlić za naszych nauczycieli, bo są naprawdę wyjątkowi. Wszyscy napełnieni światłem Ducha Św. wrócili do domu. To było wspaniałe przeżycie, szkoda że tak krótkie ... :)
(KL)
|
|
|
|
autor:
Monika Kiferling
klasa I gt
28 lutego 2009 r. wraz z koleżankami z Koła Religijnego uczestniczyłam w dniu skupienia, który był zorganizowany przez Siostry Sercanki w Domu Samotnej Matki w Rzeszowie. Temat dnia skupienia brzmiał: "Twój Damaszek - czyli spotkanie ze św. Pawłem". Szczere rozmowy z siostrami umocniły nas i naszą wiarę. Siostry poprzez swoje życiowe doświadczenia, udzielały nam pouczających wskazówek, które z pewnością pomogą nam w życiu. Wraz z Siostrą Lilianą, która pięknie grała na gitarze, jednoczyłyśmy się na wspólnym śpiewie. Uczestniczyłyśmy we Mszy Świętej, a wcześniej przygotowałyśmy przy pomocy Sióstr liturgię. Pomagałyśmy również w przygotowaniu obiadu oraz nakrywaniu do stołu, gdzie nie zabrakło szczerego uśmiechu przy wspaniałej zabawie. Ten dzień na pewno będę bardzo miło wspominać.
Dziękujemy Siostrom za tak serdeczne przyjęcie.
Uczestniczyłyśmy w tym dniu skupienia dzięki pani Kindze Lizak, która zorganizowała nam to wyjście.
(KL)
|
|
autor:
Katarzyna Kania
klasa II ft
13 grudnia 2008r. wraz z koleżankami i kolegami działającymi w Kole Religijnym wybrałam się do Miejskiego Domu Kultury do Leżajska, gdzie mogłam zobaczyć musical o św. Franciszku z Asyżu. Wyjazd zaproponowała nam p. Kinga Lizak.
Musical to pomysł Franciszkańskiej Młodzieży Oazowej z Kalwarii Zebrzydowskiej przy współudziale braci kleryków z WSD oo. Bernardynów. Reżyserem spektaklu był o. Sebastian Feret OFM pochodzący z Rzeszowa.
Musical bardzo nam się podobał. W nietuzinkowy sposób zapoznałam się z życiem tego niezwykłego świętego. Dużym plusem była gra młodych aktorów- moim zdaniem na wysokim poziomie. Wyszłam ze spektaklu umocniona i pełna nadziei, bo święty Franciszek, chociaż żył parę wieków temu to ubogacił nas swoją duchowością, swoja osobowością i dał przykład nam ludziom zabieganym, zatroskanym, szukającym sensu życia.
(KL)
|
|
|
|
autor:
Wioletta Kocój
klasa III ft
3 i 4 grudnia 2008 r. wraz z koleżankami z Koła Religijnego wzięłam udział w konferencji pt. „Kultura chrześcijańska, wspólnoty lokalne i regionalne w Europie środkowo wschodniej”, która odbyła się w instytucie Jana Pawła II.
3 grudnia po Mszy Św. w kościele garnizonowym odbyły się dwie sesje, a 4 grudnia trzy sesje panelowe, podczas których zostały poruszone m. in. tematy lokalnego wymiaru chrześcijaństwa i roli katolików świeckich w kreowaniu chrześcijańskiej kultury życia społecznego.
Wraz z Agatą Mazur i Natalią Rumierz prowadziłyśmy sekretariat i biuro informacji, sprzedawałyśmy publikacje literackie i oczywiście brałyśmy udział w konferencjach.
(KL)
|
|
|
25. 11. 2008 r. w Bazylice Mniejszej OO. Bernardynów przedstawiciele uczniów naszej szkoły wzięli udział w uroczystych wypominkach i Mszy świętej za zmarłych dyrektorów, nauczycieli, wychowawców, pracowników oraz uczniów szkół i placówek oświatowych Rzeszowa.
Uroczystość uświetniło przybycie 24 pocztów sztandarowych. Skład naszego pocztu reprezentowali: Gabriela Pomazańska, Angelika Potręt (kl. 2 gt), Ernest Brzyski (kl. 2 kt).
Następnie przedstawiciele ponad czterdziestu szkół i placówek oświatowych przybyłych do sanktuarium Pani Rzeszowskiej odczytali imiona i nazwiska swoich zmarłych z wypominek. W imieniu naszej szkoły uczyniła to Józefina Bachórz (kl. 2 ft).
Uroczystej Mszy świętej przewodniczył główny organizator tego spotkania liturgicznego, a zarazem kaznodzieja ks. dr Janusz Podlaszczak. W homilii skierował do wszystkich m. in. takie słowa: „Dlaczego jesteśmy dzisiaj w tym sanktuarium? Bo wierzymy w moc ofiary Jezusa Chrystusa. Moc męki, ofiara na krzyżu i zmartwychwstanie niesie ocalenie tym zmarłym (...) Komunia święta, odpusty niech będą darem dla zmarłych poleconych naszej modlitwie w odczytanych wypominkach.”
W tej wspólnej modlitwie uczestniczyli także: Marta Dul, Agnieszka Iwańska (kl. 2 ft), Kamil Stochła (kl. 2 et), Lucjan Szwajkowski (kl. 3 at). Grupą uczniów opiekował się katecheta Zbigniew Zapolnik.
(ZZ)
|
|
| Józefina Bachórz kl.II ft | „Niech moja dusza” Z. Krasiński „Misterium” K. Wojtyła |
| Karolina Miazga kl.IV gt | „Litania” J. Tuwim „Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju” św. Franciszek z Asyżu |
| Paulina Rajzer kl.IV gt | „Przeprosiny Boga” J. Kasprowicz „W godzinę smutku” K. Przerwa-Tetmajer |
oraz w kategorii poezja śpiewana:
| Małgorzata Chruściel kl.II gt | „Aniele mych pradziadów” E. Bryll „Matko Boska Częstochowska” J. Lechoń |
Małgosia Chruściel dostała nominację do finału konkursu, który odbędzie się 12 grudnia 2008 r. w Sędziszowie Małopolskim. Jury było zachwycone jej występem.
Gratulujemy i życzymy wysokich not w finale.
(KL)
17.10.2008 r. w ramach obchodów VIII Dnia Papieskiego „Jan Paweł II - Wychowawca Młodych” przedstawiciele uczniów naszej szkoły wzięli udział w różańcu dla Jana Pawła II, który się odbył w kościele farnym. Marta Mikuła z kl. II fz włączyła się w prowadzenie różańca, natomiast Ewelina Kotowicz z kl. II fz i Szymon Fara z kl. II kt złożyli przed ołtarzem w imieniu całej wspólnoty szkolnej różę - symbol miłości. Szkołę reprezentował także poczet sztandarowy.
Wraz z uczniami na różańcu byli: p. Mariola Ustrzycka i p. Zbigniew Zapolnik
(KL)
2 października 2008r. odbyło się pierwsze spotkanie przedstawicieli Koła Religijnego.
Ustalono program pracy na cały rok. Oprócz stałych punktów działalności zostały zaproponowane i zaakceptowane
nowe akcje, które Koło podejmie się w miarę potrzeb i możliwości. Podczas spotkania wybrano osoby,
które będą czuwały nad działalnością Koła Religijnego:
(KL)